*
Mullingar, 27 sierpnia 2013
*
Idzie ulicą. Ludzie się go boją. To już nie ta sama
osoba. Tatuaże, piercing, czarne ubrania. Nikt nawet nie odważy się przejść
koło niego. Wszyscy widząc go ustępują mu drogi lub idę na drugą stronę ulicy.
Tak, zmienił się. Nie, nie utrzymujemy kontaktu. Od ponad trzech lat nie
zamieniłam z nim słowa. Straciłam przyjaciela. Niall wpadł w kłopoty. Pomagałam
mu jak mogłam, lecz potem ten odwrócił się ode mnie. Teraz jest w gangu i to
nie byle jakim gangu. To oni stanowią postrach okolicy. Oni przemycają narkotyki,
handlują bronią i wszystkim co nielegalne. Nie wiem kiedy, ani jak to się
stało, ale Niall stał się ich głową. Kompletnie zapomniał o swoich
przyjaciołach i rodzinie. Znalazł sobie nowe i według mnie gorsze towarzystwo. Kompletnie go nie rozumiem. O i nie
wspomniałam, że przefarbował się na blond, ale to już całkiem dawno. Za parę dni mamy wrócić do szkoły. Nie
potrafię spojrzeć mu w oczy. Straciłam do wszystkich zaufanie. On jest tego
powodem.
- Ale
obiecujesz, że będziemy przyjaciółmi na zawsze i nigdy mnie nie opuścisz –
zapytałam trzynastoletniego wówczas Horana.
-
Obiecuję – przytulił mnie mocno od tyłu, ponieważ siedziałam pomiędzy jego
nogami, a on był oparty o drzewo. Nasze drzewo.
-
Przysięgasz na mały paluszek – wyciągnęłam prawą dłoń.
- Oczywiście
– uśmiechnął się ukazując swoje urocze, krzywe zęby i chwycił mój palec swoim
palcem.
Zawsze
przysięgaliśmy sobie na mały paluszek i nigdy nie złamaliśmy danej obietnicy,
ale on zrobił to po raz pierwszy i ostatni, bo już niedługo potem wpadał w
kłopoty. Wszystko przez Grega, jego starszego brata. To on był wzorem dla
młodego Horana i to właśnie przez niego Niall stał się tym, kim się stał.
Ja
również się zmieniłam, ale nie tak jak on. Tego lata przeszłam całkowitą
metamorfozę. Kiedyś nosiłam okulary i aparat na zęby. Nudne i kujońskie oprawki
zamieniłam na niewidzialne dla innych szkła kontaktowe, a aparat ortodontyczny
nareszcie zdjęłam i teraz moje zęby są już równe. W dodatku urosły mi włosy i
teraz sięgały prawie do pupy. Kupiłam sobie nawet nowe ubrania i buty. Stałam
się zupełnie inną osobą. Co najdziwniejsze i w sumie najciekawsze nikt mnie
jeszcze nie widział. Stałam się nową, lepszą Demetrią Burns.
Moje
podekscytowanie rosło, ponieważ miałam iść dzisiaj spotkać się z Georginą, moją
przyjaciółką, która wypełniła mi pustkę po Niallu. Georgina wyjechała do
Polski, skąd pochodzi jej rodzina, na całe wakacje. Nareszcie otrzymałam długo
wyczekiwany telefon.
- Hej, hej! – Rozległ się dźwięk w słuchawce.
- Cześć – odpowiedziałam rozentuzjazmowanej Georgie.
- Możesz wpadać! Właśnie się rozpakowałam. Czekam.
- Okej, będę za 10 minut – zaszczebiotałam i rozłączyłam
się.
Ubrałam
swoje nowe obcisłe, skórzane, czarne spodnie i do tego błękitną koszulę. Włosy
związałam w kucyka. Na nogi wsunęłam białe Converse. Zabrałam tylko telefon i
już byłam w drodze do Georginy.
Mieszkałyśmy
blisko siebie, więc nie minęło 5 minut i już stukałam do jej drzwi. Po chwili
słychać było schodzenie po schodach i zza białych drzwi wysunęła się postać.
Kiedy mnie zobaczyła, dosłownie skoczyła na mnie i zamknęła w strasznie ciasnym
i mocnym uścisku.
- Dems, Dems, Demi jak ja tęskniłam!!! – Krzyczała mi do
ucha.
- Wiem! Ja też strasznie tęskniłam – przeciągnęłam
samogłoski.
- Dziewczyno, strasznie się zmieniłaś – lustrowała mnie
wzrokiem przyjaciółka.
- No wiem – zachichotałam i obróciłam się wokół własnej
osi.
Dzień
spędzony z przyjaciółką dobrze wpłynął na moje samopoczucie. Kiedy zbliżały się
godziny wieczorne, Georgie bez owijania w bawełnę powiedziała:
- Idziemy na imprezę. Żegnamy lato, trzeba się zabawić
póki jeszcze możemy – pisnęła z zachwytu.
- Nie wydaje mi się, żeby to był najlepszy pomysł – nigdy
nie przepadałam za imprezami.
- No proszę cię! To jest impreza typu „MUST BE”! Nie ma
cię to masz totalnie zrytą opinię w szkole przez calutki rok – przeciągnęła
‘u’.
- No dobra, ale tylko na chwilę.
- YEEY – krzyknęła
radośnie i zaczęła podskakiwać.
Trzeba
było zacząć się przygotowywać…
W
dodatku nie miałam najlepszych przeczuć co do dzisiejszego wieczoru.
____________________________________________
Oto Wasza dwójeczka.
Mam nadzieję, że się podoba.
czytasz=komentujesz
JMSster x